To był pierwszy dzień Pedra w nowej pracy. Przybył dwadzieścia minut wcześniej. Biuro znajdowało się na czwartym piętrze budynku nad rzeką. Ktoś pokazał mu jego biurko i dał mu laptopa. Potem zniknęli na spotkaniu.
Pedro usiadł. Biurko było czyste. Na rogu stał pojedynczy ceramiczny kubek, pusty. Pomyślał, że to może prezent powitalny. Nie pił kawy, ale był spragniony.
Poszedł do małej kuchni i napełnił kubek wodą. Kiedy wrócił na swoje miejsce, w drzwiach jego boksu pojawił się mężczyzna z brodą. Mężczyzna spojrzał na kubek przez dłuższą chwilę.
"To był mój kubek," powiedział. "Siedziałem tu wcześniej." Uśmiechnął się. "W porządku. Witaj. Jestem Diego."
Read it. Then say it.
Shadow this paragraph in the PollyStop app — record yourself, see how close your pronunciation gets to a native speaker's, sentence by sentence. Free.
Pedro zaczerwienił się. Przeprosił i zaproponował zwrot kubka. Diego się roześmiał. "Zatrzymaj go. Potraktuj to jako prezent powitalny. Ale najpierw zapytaj o kawę. Ekspres jest bardziej skomplikowany, niż się wydaje."
Później Diego pokazał mu, jak działa ekspres do kawy. Zajęło to dziesięć minut.